Jak promować akcję charytatywną w Internecie

By 5 września 2016Media

Oto 6 skutecznych sposobów jak przeprowadzić kampanię społeczną w internecie (i nie tylko) na podstawie kampanii, którą przeprowadziliśmy dla Kuby Mendyki – młodego człowieka zmagającego się z rakiem mózgu.

Dobra kampania społeczna ma docierać do jak najszerszej grupy ludzi, więc działania powinny przebiegać równolegle w realu jak i w sieci. Jednak naszym megafonem będzie naturalnie internet. A trzeba krzyczeć głośno i wielkimi literami bo akcji społecznych typu „POMÓŻ!” jest tak wiele, że musisz mieć naprawdę potężne nagłośnienie. Co będzie tym nagłośnieniem?

1. Precyzyjnie celuj w cel

Jasno zdefiniowany i określony cel to 1/3 sukcesu. Naszym pierwszym celem było zebranie 20 tys. złotych na leczenie Kuby w klinice w Irlandii. Mieliśmy na to 2 miesięce. Podczas burzy mózgów wyznaczyliśmy konkretne działania i od razu wpisaliśmy je w kalendarz, by wiedzieć jak rozplanować pracę w czasie. Naszym głównym strumieniem promocji stał się Facebook.

2. Spraw by to była także ich sprawa

Pierwszą rzeczą jaką zrobiliśmy prowadząc już akcję dla Kuby było założenie mu oficjalnego profilu na Facebooku. Publikowaliśmy tam wszystkie informacje dotyczące stanu zdrowia, ale także samego Kuby. Publikowaliśmy zdjęcia ze szpitala (zachowując etykę i dobry smak)) czy też zdjęcia z jego życia przed chorobą. Pisaliśmy także o jego marzeniu, czyli o podróży na Islandię. Chcieliśmy, by ludzie poczuli z nim więź, by stał się ich znajomym na Facebooku 😉 Drukowaliśmy także plakaty i rozwieszaliśmy na mieście, jednak główny nacisk kładliśmy na działania w sieci.

3. Pomóż w pomocy

Drugą rzeczą – równie istotną, było ustalenie w jaki sposób będziemy zbierać pieniądze. Ważne było dla nas, by dotrzeć do jak największej liczby osób i maksymalnie ułatwić im przekazywanie datków. Stworzyliśmy więc stronę docelową (landing page), na której oprócz opisu akcji umieściliśmy wszystkie możliwości wsparcia od lajkowania fanpage’a na Facebooku po możliwość wpłaty za pośrednictwem PayPal. Nie zapomnieliśmy oczywiście, by była dostosowana do urządzeń mobilnych. Na Facebooku zorganizowaliśmy akcję 5×15 chodziło o to, by ludzie wpłacali 15 złotych na rzecz Kuby i jednocześnie nominowali 5 kolejnych osób, by zrobiły to samo.

4. Zaangażuj tych, co angażują

Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że sami mimo wiedzy i doświadczenia nie będziemy w stanie wypromować akcji tak jakbyśmy chcieli. Szukaliśmy więc nie tyle sponsorów, co partnerów, których uda się wciągnąć w nasze działania. Jak się okazało kluczowe dla akcji stało się nawiązanie współpracy z rodziną Moniki Szwai. Po śmierci pisarki, w jej domu zostało tak wiele pięknych przedmiotów, że rodzina nie wiedziała co z nimi zrobić. Udało nam się ich przekonać, by przekazali je na rzecz Kuby. I tu nasza akcja zdecydowanie nabrała rozpędu – kiedy w grę weszło znane nazwisko, zaangażowały się także szczecińskie media, zwłaszcza Gazeta Wyborcza. Na tablicy Facebooka Moniki Szwai, a także na innych stronach związanych tematycznie pojawiały się informacje dotyczące aukcji przedmiotów z jej domu – to dało nam zaanagażowanie internetowych fanek. Za wystawione na aukcjach Allegro przedmioty – antyczne filiżanki, artystyczne, ceramiczne anioły, książki itp… przyniosły … zł. Obranie patronem akcji właśnie Moniki Szwai okazało się strzałem w 10. Skojarzenia związane z nazwiskiem autorki – dobro, miłość, szczęście – roztapiało serca darczyńców.

5. Bądź na bieżąco

Potrzebowaliśmy też jakiegoś aktualnego wydarzenia, dzięki któremu mogliśmy zaangażować jeszcze więcej odbiorców na Facebooku – akurat w tym czasie trwały mistrzostwa Polski w siatkówce kobiet. Nasze siatkarki z Chemika Police przekazały na rzecz Kuby koszulkę z podpisami całej drużyny. To był kolejny sukces – na aukcji Allegro została sprzedana za ponad 300 zł. a my zyskaliśmy dodatkowo nowych ambasadorów akcji.

6. Szumnie rób szum

Nie daliśmy jednak ludziom odsapnąć i nadal robiliśmy wokół akcji szum. Kolejnym etapem był koncert charytatywny oraz zbiórka publiczna do puszek. To był etap najbardziej angażujący nasze zasoby. Trzeba było znaleźć wolontariuszy, zaprojektować i zamówić puszki, zorganizować koncert. Dlaczego tym razem nie skorzystaliśmy z możliwości jakie oferuje internet i nie umieściliśmy akcji na jednym z portali zbiórkowych? Okazało się, że procent jaki te portale pobierają za pośrednictwo jest dla nas nie do przyjęcia, więc woleliśmy zrobić to na własną rękę.Jednak jeśli zdecydujesz się na taką formę zbiórki pamiętaj – recenzuj na bieżąco postępy i zmiany w innych kanałach w sieci. Bądź wszędzie, gdzie się da. My zbieraliśmy do puszek na ulicach, ale także podczas imprez masowych w Szczecinie (UWAGA! trzeba mieć pozwolenie). Dodatkowym atutem współpracy z wolontariuszami i artystami jest to, że publikując zdjęcia i teksty dotyczące akcji na Facebooku stają się oni automatycznie influencerami. A grono odbiorców rośnie.

Ważne, aby pamiętać, że zbiórka publiczna podlega przepisom prawa. Szczegóły znajdziecie na oficjalnej stronie Organizacji pozarządowych http://poradnik.ngo.pl/zbiorki-publiczne